sobota, 4 sierpnia 2012

Przypomnienie !

1.Chciałam wam powiedzieć ze z boku po prawej stronie jest ankieta proszę w niej glosować .
2.Zapomniałam wspomnieć ze nowy rozdział pokażę się jak pod Rozdziałem#8 będzie 5 komentarzy . Bardzo proszę komentujcie BARDZO PROSZĘ . Zależy mi na tym BARDZO .
3.Przekazujcie innym directioners linki do mojego bloga ♥
Pozdrawiam Mrs.Styles ♥ xxx

piątek, 3 sierpnia 2012

Roździał #8

Harry puścił mnie, weszliśmy do kawiarni przy jednym stoliku siedział tata, a przy innych siedzieli chłopcy.
- Idę coś zamówić?? - oznajmiłam
- Idę z tobą! - Harry poszedł z mną
- Proszę herbatę - zaczęłam- i może jakieś ciastko, ale coś do jedzenia pizze , nie wiem .
- A może ja ci zamówię ! - zaproponował Harry
- Ok, to ja idę usiąść, proszę dopisać do rachunku taty
- Dobrze - odpowiedziała miła sprzedawczyni
Poszłam do osobnego stolika, Harry stał i zamawiał dla nas coś do jedzenia. Poczułam wibracje w telefonie, szybki ruchem wyciągnęłam go z kieszenie. Napisała Claudia, ucieszyłam się z tego widoku, wreście mi odpisała, szybko otworzyłam wiadomość.
"Amelia błagam pomóż mi ~ Claudia"
Przestraszona odpisałam.
"Co się dzieję?"
"Proszę przyjedź szybko, bardzo proszę!"
Nie zwlekając wstałam, złapałam kluczyki i wybiegłam z kawiarni. Usłyszałam tylko jak Harry krzyczy.
- Amelia gdzie biegniesz ? Co się stało ? - krzyknął
- Muszę jechać ! - otworzyłam drzwi od auta
- Jadę z tobą - podbiegł Harry do auta i szybko ruchem wszedł do niego
- Harry nie, nie jedziesz - weszłam do auta
- Jadę i koniec gadania . Nie pozwolę żeby ci coś się stało
Patrzyłam w jego piękne zielone oczy. Ocknęłam się po czym odpaliłam silnik i pojechaliśmy. Jechałam najszybciej jak mogłam .
- Amelia, bo nas zabijesz - powiedział przerażony Harry
- Zamknij się ! - odrzekłam - muszę tak szybko jechać . 
Harry nic nie odpowiedział . Po chwili byliśmy na miejscu, szybko wybiegłamz auta, a Harry za mną .
Podbiegłam do drzwi . Były zamknięte, wystraszyłam się . Popatrzyłam na Harrego przerażonymi oczami.
- Zadzwoń - mruknął Harry
Szybkim ruchem wyciągnęłam telefon z tylnej kieszeni i wybrałam numer do Caludii . Jeden sygnał, drugi sygnał, za trzecim odebrała telefon.
- Pomocy ! - wyszeptała a za chwilę zaczęła krzyczeć
- Caludia - nie zdążyłam, ktoś rozłączył
- Musimy tam jakoś wejść - powiedziałam i popatrzyłam na Harrego - wiem chodź za mną - złapałam go za rękę. 
Pobiegliśmy za dom tam były drzwi od piwnicy, wiem gdzie chowali klucz. Wzięłam klucz z kryjówki i otworzyłam drzwi, po cichu z Harry weszliśmy . Z góry było słychać wrzaski i głośne kroki. Lekko przestraszyłam się, Harry to zauważył i mocno złapał mnie za rękę. Bardzo bałam się o Claudie, a jak on może jej coś strasznego zrobić. Weszliśmy cicho po schodach przed drzwiami zatrzymaliśmy się. Popatrzyłam na Harrego, a on na mnie, złapałam go jeszcze mocnej za rękę, a Harry lekko się uśmiechnął. Otworzyłam cicho drzwi, nikogo nie było na dole. 
- Wezwij policje - obróciłam się do Harrego i cicho powiedziałam
Harry nic nie odpowiedział, tylko szybki ruchem wyciągnął swojego iPhona z kieszeni ze spodni  i wybrał numer policji . 
- Halo, chcę zgłosić ... - zaczął Harry 
Po cichu przeszłam się po parterze. Nikogo nie było, po chwili znowu usłyszałam krzyki, które dochodziły z góry. Szybko wbiegłam po schodach i skierowałam się do pokoju w którym słyszałam te straszne krzyki . Uchyliłam cicho drzwi, widok był przerażający. Claudia leżała na podłodze związana, zakrwawiona i spuchnięta od płaczu . Nad nią stało koleś jakoś koło 40 i wpatrywał się w nią .
- I co dziwko, zadzwoniłaś, a mówiłem, ostrzegałem. Teraz poniesiesz konsekwencje - zbliżył się do niej 
- Nie zostaw ją , rozumiesz - rzuciłam się na niego 
- Zostaw mnie gówniaro - zrzucił mnie z siebie na podłogę i usiadł
- I co teraz ?
- Ratunku - krzyknęłam 
Po chwili w drzwiach stał Harry, podbiegł do kolesia i zepchnął go ze mnie, po czym kopnął go mocno w brzuch . Podbiegłam do Claudii, była wystraszona, cała się trzęsła . Obróciłam się za siebie , widok był przerażający . Harry stał na jednym końcu pokój a do niego zbliżał się koleś trzymał w ręku nóż . 
Szybko rozwiązałam Claudie po czym podniosłam. Zaprowadziłam ją na dół i wróciłam do pokoju . Facet leżał nie przytomny na podłodze a przy nim nóż lekko zakrwawiony . Popatrzyłam się na Harrego, który siedziała na podłodze oparty o ścianę. 
- Harry czy ty go ? - podbiegłam do niego 
- Nie, jest tylko nie przytomny - powiedział zdyszany 
Kucnęłam przy nim .
- Jezu, Harry - popatrzyłam na jego rozwaloną wargę i nos .
- Nic mi nie jest - popatrzył się na mnie tymi zniewalającymi oczami z lekkim uśmiechem - ty się o mnie martwisz
- A co głuptasie myślałeś, jesteś moim przyjacielem - szturchnęłam go w ramię
- Aułć - załapał się za ramię
- Przepraszam, nie chciałam - pogłaskałam go
- Nic nie szkodzi - patrzyliśmy sobie prosto w oczy
- Harry masz cały nos zakrwawiony i wargę rozlaną - z łapała go za policzek i patrzyłam na rany
- To nic, najważniejsze że ci nic nie jest - ściągnął moją dłoń ze swojego policzka i trzymał ją mocno 
- Ale trzeba jechać do szpitala, chodź - wyślizgnęłam dłoń z jego ucisku 
Popatrzył się na mnie smutno 
- Chodź - podałam mu rękę 
- Ok - podniosłam go - A co z Claudią ? - zapytał 
- Jest na dole, chodź szybko musimy ją zawieźć do szpitala 

Wzielismy Claudie z dołu i wyszliśmy z domu . Przed kompleksem stało kilka radiowozów . 
- Nic państwu nie jest - zapytał szergowy 
- Drobne urazenia, prosze sie zając bandytą - odpowiedział Harry - jest bardzo niebezpieczny - Harry popatrzył na mnie a potem na Claudie, która była zamknięta w sobie.  Weszliśmy do auta Harrego z tego powodu, ze Harry nie był w stanie prowdzić ja siadła za kierownice . 


15 minut później .


- Dzień dobry mój kolega i przyjaciółka sa ranni, może się pani nimi zająć - zapytałam pielegniarki 
- Jasne - uśmiechnęła i wzięła za rękę Claudia 
- Dziękuje - odwzajemniłam uśmiech 
Gdy pielegniarka odeszła .
- A ty ? Nie przebadasz sie ? - zapytała Harry 
- Nie po co ? Nic mi nie zrobił 
- Nalegam 
- Nie , nic mi nie jest 
- Prosze - błagał 
- Nie i koniec . Biegnij do pielegniarki - klepłam go lekko w tyłek 
Siedział jakies 30 minut na poczekalni nudząc się . Po chwili usłyszałam z daleka głos Harrego. Miał plaster na wardze chustaczke przy nosie i ramie zawinięte . Podszedł do mnie i usiadł obok na krześle. Siedzieliśmy w milczeniu . 
- I co z Claudią ? - zaczął Harry 
- Nie wiem .  
Po moich słowach z gabinetu wyszedł lekarz , wstałam i podeszłam do dyżurnego .
- I co z nią ? 
- Jest w ciężki szoku, ma kilka ran zewnętrznych i wewnętrznych, ale wszystko jest dobrze prosze sie nie martwic i iść do domu 
- Dziękuje, proszę się na opiekować, jutro przyjde , dobranoc 
- Dobranoc, do jutra 
- Dobranoc - powiedział Harry - chodźmy Am 
- Ok 
 Wyszliśmy ze szpitala i szliśmy po parkingu w poszukiwaniu czarnego Land Rovera . Stanęłam przed autem 
- Kto prowadzi ? - zapytałam 
- Ja - uśmiechnął zniewalająco, czuła jak nogi mi sie uginają 
Usiadłam na siedzenia pasażera i zapięłam pasy . Harry szybki ruchem siedziała juz koło mnie za kierownicą . Nie odpalał
- Czemu nie odpalasz ? zapytałam nie odwracając się . On położył dłoń na mojej nodzę, poczuła miłe ciepło, które przechodziło po cały cielem. Jego dotyk był zabójczy dla mnie . Po chwili przebudziłam sie z myśli 
- Harry tylko przyjaciele - powiedziała niechęcią 
- Rozumiem - wziął ręke i złapał za klucz i odpalił auto 
Szkoda mi go było, ale nie mogłam wyznac co do niego czuje, znamy się tylko kilka dni, a ja sie nie chce w nic angażować .
Jechaliśmy 10 minut . Zatrzymał się . Siedzieliśmy chwile w ciszy . 
- Może chcesz wejść - zaczełam - Taty nie ma, sam wiesz załatwia wszystko związane z trasa .
Zaiskrzyły mu sie oczy 
- Jasne - i szybki ruchem stał juz przy drzwiach od mojej strony .
Wyszłam i pobiegłam otworzyć drzwi po chwili stał koło mnie Harry . 
- Zapraszam, tu mieszkam . Juz wiesz jak wyglądam mój dom, więc czuj się jak u siebie 
- Dzięki - Harry zaczął ściągać koszulkę 
- Co ty wyprawiasz ? - popatrzyłam niego z miną WTF 
- No mówiłeś, że mam się czuć jak u siebie - oznajmił - You Only Life Once 
- A co robisz w domu ? - zapytałam lekko przerażona i uśmiechnięta 
- Nie chcesz wiedzieć - pokazała szereg białych zębów
- Dobra to czuj sie jak u siebie domu a ja ide się przebrać - oznajmiłam - tylko prosze nie rób rzeczy które robisz u sb w domu 
- Ok, a moge iść z tobą 
- Ale gdzie - wiedziałam gdzie chce isc , zarumieniłam się lekko 
- No przebrać 
- Nieeeeeeeee - powiedziałam przeciągle 
- Ok - powiedział ze skwaszoną miną 
Poszłam na góre by się odświeżyć i przebrać. Po krótkim , ale odświeżającym prysznicu ubrałam się w za dużą koszulkę i bardzo krótkie spodenki, których nie było widać pod koszulką, rozczesałam włosy i zeszłam na dół . Podeszłam do Harrego, który oglądał zdjęcia na ścianie 
- To twoja mama ? - spytał 
- Tak 
- Piękna, już wiem po kim odziedziczyłaś urodę - uśmiechnął się i popatrzył się na ciebie 
Poczułam jak moje poliki robią się czerwone i gorące . 
- WOW - powiedział oglądając cię z góry do dołu - ale seksownie wygladasz 
- Może oglądniemy jakiś film ? - teraz to byłam purpurowa
- Jasne 
- To co komedia ? 
- Nie, horror ! - krzyknął Harry 
- Ale ja będę się bała 
- Ja jestem to nie musisz się bać 
Westchnęłam. Włączyłam film "Furgonetka" . Na początku nie było tak strasznie, sceny były nudne. W połowie film zaczął się rozkręcać. Nie mogłam na to patrzeć, a nie chciałam robić cykora z siebie i wyjść z pokoju . Wzięłam poduszkę i mocno się do niej przytuliłam . Harry kątem oka zobaczył, że się boje. Przysunął się do mnie i przytulił mocno do swojego torsu . Popatrzyłam się na niego, a on uśmiechnął się pokazując swoje słodkie dołeczki Nawet nie wiem kiedy usnęłam . 
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No wiec jest obiecny juz dawno 8. Przepraszam ze tak to długo trwało ale wyjazdy i wgl. Wiec ja bardzo prosze o komentarze wiem ze to opowiadanie to nie jest arcydzieło bo czytałam lepsze i pokazcie swoja opinie PROSZE ♥ kocham was directioners . jesli chcecie byc informowani o nowych rozdziałach zostawcie w komentarzach nicki TT ♥ SORKI ZA BŁĘDY !
Ps. W tym tygodniu moze pojawi się 9 rozdział bo mam juz go gotowego w zeszycie tylko przepisac na laptopa.
Pozdrawiam Mrs.Styles ♥ xxx